Przejdź do treści
klyoqr

Skaner kodów QR na komputerze

W telefonie aparat czyta kody sam, więc nikt nie potrzebuje do tego strony. Na komputerze nie ma niczego: kod przychodzi w mailu, siedzi w fakturze albo wisi na cudzej stronie, a jedyne wyjście to sięgnąć po telefon i skanować własny monitor. Wklej tutaj zrzut ekranu zamiast tego.

Wklej zrzut ekranu przez Ctrl+V, upuść tu obrazek albo

Tutaj pojawi się treść kodu

  1. 01

    Miej kod na ekranie

    Mail, PDF, strona — cokolwiek to jest, zrób zrzut ekranu. W Windowsie to klawisz Print Screen albo Win+Shift+S, na Macu Cmd+Shift+4.

  2. 02

    Wklej przez Ctrl+V

    Wprost na tę stronę, bez klikania najpierw w pole. Możesz też przeciągnąć tu plik z obrazkiem albo wybrać go z dysku.

  3. 03

    Przeczytaj, co jest w środku

    Treść pojawia się jako tekst z przyciskiem, który ją kopiuje, a jeśli to link — z przyciskiem, który go otwiera. Widzisz, dokąd prowadzi, zanim tam pójdziesz.

Obrazek nie wychodzi z przeglądarki

Czyta go ten sam silnik, który tutaj składa kody, uruchomiony w tej stronie. Nie ma wysyłki, więc nie ma kopii twojego zrzutu ekranu na niczyim serwerze — również na naszym.

Czyta to, na czym aparaty w telefonach się poddają

Jasny kod na ciemnym tle, kod sfotografowany pod kątem, wydruk z plamą po kawie. Nasz czytnik bierze 35 z 36 trudnych kadrów tam, gdzie czytnik używany przez większość programów bierze 33 — a te trzy, których nie bierze, to właśnie kody odwrócone.

Zrzuty ekranu, zdjęcia i pobrane pliki

PNG, JPG, WebP, zrzut prosto ze schowka, zdjęcie z telefonu przysłane komunikatorem. Co przeglądarka umie pokazać, to umiemy odczytać.

Bez konta, bez limitu, bez instalowania

To nie wtyczka i nie program. Jedna strona, która działa także z wyłączonym internetem, gdy raz się wczyta.

Pytania, które dostajemy

Czy mój obrazek trafia na wasz serwer?

Nie. Odczyt dzieje się w twojej przeglądarce, w programie, który dla niej skompilowaliśmy. Możesz to sprawdzić tak, jak sprawdza się każdą taką obietnicę: otwórz podgląd sieci w narzędziach przeglądarki i odczytaj kod — nie ma żadnej wysyłki. Dlatego też strona działa z wyłączonym internetem.

Co da się w ten sposób odczytać?

Każdy plik graficzny, który przeglądarka umie pokazać: zrzut ekranu ze schowka, PNG, JPG, WebP, zdjęcie zrobione telefonem. Kod z kartki też — wystarczy pokazać go kamerze.

Pisze, że nie ma kodu. Co teraz?

Trzy rzeczy załatwiają prawie każdy przypadek. Upewnij się, że w kadrze jest CAŁY kod razem z białym marginesem dookoła — kod ucięty przy krawędzi jest nie do odczytania z definicji. Rób zrzut w pełnym rozmiarze, a nie po pomniejszeniu strony. A jeśli kod leży na zdjęciu albo na gęstym tle, przytnij go ciaśniej.

Czy da się odczytać kod z PDF-a?

Otwórz PDF, wyświetl stronę na ekranie i zrób zrzut. Nie otwieramy plików PDF wprost, bo to oznaczałoby wysłanie dokumentu do nas — a ta strona istnieje właśnie po to, żeby nic nigdzie nie szło.

Czy skanowanie cudzego kodu jest bezpieczne?

Odczytanie go tutaj jest bezpieczniejsze niż skierowanie na niego telefonu i to jest realna różnica: pokazujemy adres jako tekst, zanim cokolwiek się otworzy, więc widzisz, dokąd prowadzi. Kody z linkiem do podstawionej strony płatności to dziś częsta sztuczka, a cała jej skuteczność opiera się na tym, że telefon otwiera adres, zanim człowiek go przeczyta.